Stało się. Prezydent podpisał Ustawę o kontroli w administracji rządowej. Środowiska audytorskie dość mocno krytykowały upubliczniony kilka miesięcy wcześniej projekt tejże. Czy był jednak ku temu racjonalny powód? Głównym zarzutem był sam fakt, iż kontrola instytucjonalna doczekała się swojej ustawy, na co audyt raczej nie ma szans. Jest to argument, z którym można się zgodzić, jednakże należy mieć na względzie, iż kontrola instytucjonalna nie miała od bodajże lat 80-tych regulacji ogólnej – w postaci rozporządzenia lub ustawy. Można oczywiście polemizować z samą potrzebą istnienia kontroli instytucjonalnej, szczególnie mając na względzie mechanizmy Kontroli Zarządczej, nie przewidujące takiej instytucji. Trudno jednak stwierdzić, czy osoby poddające krytyce opublikowany projekt zapoznały się z samą treścią aktu. Z analizy wynika wprost, iż ustawa reguluje de facto kontrolę zewnętrzną – „zasady i tryb przeprowadzania kontroli działalności organów administracji rządowej, urzędów je o...