Posty

Wyświetlam posty z etykietą KPRM

Kontrola wewnętrzna a audyt wewnętrzny

Obraz
Ustawa o kontroli w administracji rządowej, która weszła w życie 1 stycznia 2012 ( Dz. U. z 2011 r. Nr 185, poz. 1092.) tylko połowicznie reguluje kształt kontroli instytucjonalnej w administracji rządowej. Chociaż obszar kontroli jednostek podległych i nadzorowanych został ukształtowany w sposób precyzyjny oraz, jak się można spodziewać, efektywny to relacje pomiędzy funkcjami audytu wewnętrznego a komórkami kontroli oceniającymi obszary wewnątrz jednostki zostały pozostawione rozstrzygnięciom indywidualnym, czyli na poziomie jednostek. Kontrola instytucjonalna, upodabniając się coraz bardziej do audytu wewnętrznego wymuszą podjęcie w najbliższym czasie decyzji systemowych co do kształtu funkcji kontrolnej oraz oceniającej na poziomie całej administracji. Celem artykułu jest analiza tych zagadnień oraz próba wypracowania możliwych rozwiązań.

Szkolić każdy może?

Obraz
W poprzednim wpisie było pozytywnie, aby jednak nie psuć prawdziwego obrazu KZ (który nie jest zbyt wesoły), teraz przykład wypaczania tej szczytnej idei. Myślę, że każdy audytor, główny księgowy i kontroler otrzymał od stycznia 2010 przynajmniej jedną ofertę szkolenia z Kontroli Zarządczej, wiele osób zapewne z tych ofert skorzystało. Jaka jest jakość tych szkoleń? Pisząc o jakości nie mam na myśli tego, że wykładowca mówi cicho, nie jest inspirujący bądź nie daje przykładów. Mam na myśli przypadek kiedy wykładowca nie ma pojęcia na czym KZ polega, ale mimo to przez kilka godzin wkłada „niewinnym” ludziom swoją „wizję” Kontroli Zarządczej. Za osoby najbardziej predystynowane do szkolenia z modeli kontroli wewnętrznej uważam audytorów wewnętrznych (przynajmniej jeżeli chodzi o administrację publiczną). Dlaczego tak jest? To proste – dobry audytor zna i rozumie COSO, COSO II już od kilku lat i widzi, że KZ jest polskim odzwierciedleniem modelu kontroli wewnętrznej. Z czym zaś kojarzy si...